Najprawdziwszy, energetyczny, elektryczny blues w wykonaniu Deborah’y Coleman rozbujał i pozostawił z niedosytem publiczność Sceny Letniej. Na pamiątkę zostają zdjęcia…
Drobiazgi niepotrzebne ratuj, Kiedyś je dziecku swemu dasz. Przydadzą się przyszłemu światu, Gdy go stratuje Wielki Marsz. - J. Kaczmarski